Po co pomiar przed i po
Przyrost mocy to różnica dwóch liczb. Jeżeli pierwszej nikt nie zmierzył, druga nie ma się do czego odnieść.
Tabela producenta to nie pomiar
W dokumentach jest moc homologacyjna: wartość dla egzemplarza wzorcowego, w warunkach laboratoryjnych, na początku życia silnika. Auto, które do nas wjeżdża, ma za sobą kilkaset tysięcy kilometrów, swój stan turbosprężarki, swoje wtryskiwacze i swój filtr cząstek stałych. Odchylenie od tabeli bywa większe niż niejedna modyfikacja.
Dlatego pomiar wyjściowy jest częścią pracy. Bez niego nie wiadomo, czy przyrost wziął się z programu, czy z tego, że auto od początku oddawało mniej, niż powinno.
Jak to wygląda u nas
Przygotowanie
Ciśnienie w oponach, poziom paliwa, stan opon. Zużyta opona potrafi zafałszować wynik bardziej niż niejedna zmiana w sterowniku.Przejazdy pomiarowe
Zwykle trzy, żeby odrzucić przypadkowe odchylenia. Do wyniku bierzemy przebieg powtarzalny, a nie najlepszy pojedynczy.Wykres i omówienie
Dostajesz wydruk i tłumaczymy, co pokazuje krzywa, także tam, gdzie wyszła gorzej, niż powinna.
Co pomiar wyłapuje przy okazji
Zdarza się, że pomiar wyjściowy kończy rozmowę o modyfikacji. Nieszczelny układ doładowania, zapchany filtr cząstek stałych, wtryskiwacz odbiegający od reszty: to widać na przebiegu, zanim cokolwiek zapiszemy. Program wgrany na taki silnik przykryłby objaw zamiast go rozwiązać.
W takiej sytuacji zostaje sam pomiar i informacja, co naprawić. To tańsze niż modyfikacja, która nie ma prawa zadziałać.
Pomiar zamówisz też osobno, bez żadnych zmian: po zakupie auta z drugiej ręki albo po pracach wykonanych gdzie indziej. Szczegóły są na stronie hamowni. Wykres mocy dla swojej wersji silnika zobaczysz od razu przy wyniku wyszukiwarki.