Najczęstsze pytania
Zebrane pytania, które dostajemy telefonicznie. Jeśli czegoś tu brakuje — napiszcie.
Czy chip tuning szkodzi silnikowi?
Sam w sobie nie. Szkodzi modyfikacja wykonana bez pomiaru i bez znajomości konkretnej jednostki — na przykład plik pobrany z sieci i wgrany na chybił trafił. Pracujemy w granicach, które silnik i osprzęt realnie wytrzymują, a wynik sprawdzamy na hamowni. Jeśli pojazd jest w kiepskim stanie technicznym, widać to na pierwszym pomiarze i wtedy przerywamy pracę.
Czy modyfikacja jest widoczna w serwisie?
Tak, producenci mają narzędzia do wykrywania zmian w oprogramowaniu. Nie sprzedajemy obietnicy niewykrywalności. Jeśli to dla Was problem, lepszym rozwiązaniem jest PowerBox, który zdejmuje się przed wizytą w serwisie.
Ile to trwa?
Zwykle jeden dzień roboczy — łącznie z pomiarem przed i po. Sterowniki zamknięte otwieramy na miejscu, więc nie doliczajcie tygodnia na wysyłkę do firmy zewnętrznej.
O ile spadnie spalanie?
Przy niezmienionym stylu jazdy zwykle spada, bo rzadziej wchodzicie w wysokie obroty. Skala zależy od pojazdu i tras — przy flotach jeżdżących w trasie mówimy o kilku procentach. Konkretną wartość dla swojej floty policzycie w kalkulatorze.
Czy da się wrócić do stanu fabrycznego?
Tak. Kopię oryginalnego oprogramowania robimy przed każdą pracą, zostaje u nas i u Was. Przywrócenie to jedna wizyta.
Czy robicie naprawy mechaniczne ciężarówek?
Nie. Ten zakres zamknęliśmy — zajmujemy się elektroniką i pomiarami. Chip tuning ciężarówek i autobusów pozostaje w ofercie.
Jak daleko jedziecie do klienta?
Przy maszynach rolniczych i budowlanych zdarza się, że przyjeżdżamy na miejsce. Auta i pojazdy ciężarowe obsługujemy u nas, bo pomiar wymaga hamowni.